„Czy wiesz, że… gdy wyręczasz dziecko opóźniasz jego rozwój.”

Każde dziecko rozwija się w swoim własnym indywidualnym tempie. Jedno później drugie wcześniej. Wiadomym jest, że my rodzice chcielibyśmy jak najlepiej dla naszej pociechy. Widząc braki rozwojowe u swojego dziecka w stosunku do innych dzieci często chcemy mu to zrekompensować. W szatni przedszkola kiedy widzimy, że nasze dziecko wolno ubiera buty a inne już wychodzi, nieświadomi swoich poczynań zazwyczaj bierzemy sprawy w swoje ręce i sami zakładamy dziecku buty.

            Po co???

Różne mogą być odpowiedzi na to pytanie. Nie chcemy żeby dziecko poczuło się gorsze, myślimy, że tym działaniem go czegoś nauczymy, a może zwyczajnie nie mamy czasu czekać na to aż sam założy buty.

            Niestety drodzy rodzice, nic bardziej mylnego. Wyręczając dziecko nawet w najbardziej błahych sprawach robimy mu krzywdę.

Wykonując czynności za dziecko nie pomagamy w jego rozwoju.

Spowalniamy go lub też w niektórych przypadkach sami przyczyniamy się do regresu u dziecka. Jedyne co możemy osiągnąć to wzbudzić w dziecku przekonanie, że on nie musi, bo i po co, skoro i tak ktoś zrobi to za niego. Dzieci bardzo dobrze udają bezradne i bezbronne. Nie potrafiące wykonać różnych rzeczy. Zwłaszcza gdy czegoś od nich wymagamy.

            Rozumiem brak czasu, pośpiech, frustracje ale to w końcu nasze dzieci i to nam powinno najbardziej zależeć, aby było samodzielne i prawidłowo się rozwijało. Nie ma idealnej recepty na to jak to osiągnąć. Warto w domu na spokojnie poświecić chwile wolnego czasu, aby dziecko mogło poćwiczyć. Dać sobie zapas kilku minut rano, aby mogło samodzielnie się ubrać. Pokazać raz, drugi, trzeci – nie robić za niego.

            Warto na koniec uświadomić sobie jedną dość istotną kwestię. Im szybciej nauczymy swoje dziecko samodzielności w działaniu i zachowań pożądanych, tym lepiej nam rodzicom będzie się żyło. Wspierajmy rozwój dziecka, pozwólmy mu samodzielnie odkrywać świat i poznawać swoje otoczenie. Dziecko jest jak biała kartka. Wystarczy dać mu odpowiednią kredkę, aby ta karta mieniła się tysiącem kolorów. Ta magiczna kredka to wsparcie i pomocna dłoń rodzica. Pomocna a nie wyręczająca.

ZAPRASZAMY, od stycznia 2022 – uruchamiamy nową grupę!!

autor: Karolina Filipowicz -terapeuta